Jakiś czas temu otrzymałam propozycję wyjazdu na kilka dni do Berlina na prezentację kolekcji Sloggi Kylie Minogue. Nie ukrywam, że początkowo były myśli "nie, nie jadę, nie nadaję się..." ale po dłuższym zastanowieniu mówię co mi szkodzi, spróbuję i pojechałam wraz z przyjaciółką.. Oczywiście jak w każdej podróży były przygody. Wstałyśmy punkt 2 w nocy, o 4 miałyśmy Polskiego Busa ponieważ pociągi za naszą Zachodnią granicą miały strajk, druga przygoda była również kłopotliwa gdyż już dojeżdżając do Berlina miałyśmy wysiąść na lotnisku, gdzie czekał na nas kierowca, który miał nas zawieźć do hotelu... my dwie gapy wysiadłyśmy na dworcu ZOB. O godzinie 12 jechałyśmy już na konferencję prasową z Kylie więc ledwo co się wyrobiłyśmy zmarnowane jazdą i praktycznie brakiem snu. Było bardzo sympatycznie, kamery, stado dzikich fotoreporterów i ona :) Po konferencji pojechałyśmy do hotelu, szybki obiad, rozeznanie w terenie i szykowanie się na wieczorową imprezę. Stres w moim przypadku sięgał zenitu, wiecie jaka jestem wstydliwa i skryta wbrew pozorom. Wypiłam drinka w oczekiwaniu na gwiazdę wieczoru i trochę ze mnie zeszło, było tyle cudownych i inspirujących osób... powtórzyłabym wyjazd bez najmniejszego zastanowienia. Resztę dni wypełniłyśmy zwiedzaniem Berlina. Byłam tam 5 razy i z każdą kolejną wizytą jestem zauroczona jeszcze bardziej.
xoxo, Anastazja



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz